• Daleko
  • Kazbek (II)

    – Bladź, ty! – wyrwało się jednemu z Rosjan, obserwujących jarzący się w mroku trupio bladym światłem księżyca lodowiec, a właściwie to, co działo się na jego powierzchni w dole, około dwieście metrów pod naszymi stopami. Jedna z dwóch zimnych iskierek sztucznego światła latarek czołowych, niebezpiecznie zbliżyła się do zionącej czernią krawędzi ogromnej szczeliny w […]

  • Blisko
  • Łowcy świtów

    W ciemności nieopodal schroniska coś mruczało, cmokało i pochrząkiwało. Niestety, nie były to odgłosy miłosnych uniesień parki studentów, dlatego też usiłowałem sobie wyobrazić, że gdzieś tam w krzakach ukrywa się niewinny koziołek sarny, który w nagłym przypływie czułości postanowił udowodnić swojej lubej, jakim to jest on bohaterem. Akurat w tym przypadku, dzielność swoją miałby okazywać […]

  • Daleko
  • Kazbek (I)

    Tadek z Nowego Jorku zjawił się około pierwszej w nocy. – Zwróćcie uwagę na ślady, które samoloty zostawiają na niebie. Szczególnie na te, wiszące nam nad głowami całe godziny. Zobaczcie, przeleci taki i zostawia smugę. Normalnie, to taka smuga rozpływa się w kilka minut, a spreparowana kiśnie na niebie i nie zamierza zniknąć. Oni sypią […]

  • Blisko
  • Dolina Świergotki

    Mam już tego dosyć! Zostawiam wszystko i jadę… No właśnie, dokąd jadę? W Bieszczady? Miejscówka oklepana do tego stopnia, że z pewnością nie będzie w stanie zaspokoić nękającej mnie przez całe życie potrzeby bycia nieco bardziej oryginalnym od szeroko pojętego ogółu. Zresztą, nawet gdyby Bieszczady, to co wtedy, gdy mi się znudzą i będę chciał […]

  • Daleko
  • Meczet Kobiet

    – Duże jest to twoje miasto – powiedziałem do Shokriego, patrząc wraz z Agnieszką na morze świateł Eṣfahānu z wysokości góry Sofeh. – Ale Teheran jest większy – dodałem. – Nie, nie, to Eṣfahān jest większy – zaprotestował młody Irańczyk. – A więc ilu ludzi tutaj mieszka? – zapytałem podchwytliwie, dobrze wiedząc, ilu oficjalnie mieszkańców liczy […]

  • Blisko
  • Zamek Bolczów

      „Ostatnimi czasy co papież, to gorsza okazywała się łajza. Jak nie kretyn, to złodziej, jak nie złodziej, to łajdak, jak nie łajdak, to moczymorda i wszetecznik. A niekiedy wszystko naraz”. A czasy te bez wątpienia należały do ciekawych. Był nawet taki okres, że papieży urzędowało trzech, i to jednocześnie. Czas ten historycy nazywają wielką […]

  • Blisko
  • Wysoki Kamień

    Tegoroczna zima dopisuje w Karkonoszach. Duża ilość śniegu, niezbyt natarczywy mróz i stabilna aura zachęcają do uprawiania białego szaleństwa na stokach przygotowanych w Karpaczu, Szklarskiej i w pozostałych miejscowościach turystycznych tego rejonu. Połowa stycznia; znajomy właśnie wrócił z rodzinnego wypadu do Szklarskiej. Wyraźnie podekscytowany udaną eskapadą, z uśmiechem zachęca mnie do spróbowania sił na deskach, […]

  • Moje
  • presence/حُضور/obecność

    „Śnieg w górach jest niczym kochanek, który chce cię namiętnie objąć… i wszystko, co możesz uczynić, to być z nim… ale nigdy nie będziesz wiedzieć, czy jego pocałunek da ci nowe życie, czy cię zabije”. – Nooshin Azadi.  Jako mały chłopiec często zostawałem sam w domu. Ojciec pracował w naszym gospodarstwie ogrodniczym na wsi, a […]

  • Daleko
  • Damavand

    Widok butelek wypełnionych białawym płynem, chłodzących się w skierowanym na nie przemyślnie strumieniu wody, wywoływał u mnie bolesne skurcze ślinianek. Miałem przeogromną chęć spróbowania zachwalanego przez Cumę specjału, który według niego znakomicie gasił pragnienie w upalne dni. Kurdyjskie pochodzenie Cumy podpowiadało, iż miał on na myśli napój, który w Turcji nosi miano ayran. Z kolei w […]

  • Daleko
  • Polish people

      Reinhold Messner nie wszedł na Damavand, chociaż próbował. Człowiek, który jako pierwszy na świecie zdobył wszystkie czternaście ośmiotysięczników, stwierdził wówczas krótko: pokonał mnie ten kopiec kreta! Faktycznie, wulkan z oddali przypomina wyglądem jeden z charakterystycznych elementów architektury domu tego zwierzaka, lecz na tym podobieństwa te się kończą. Tak jak w przypadku naszej Babiej Góry, kształt […]