• Blisko
  • Góry Krucze

    Człowiek, to takie specyficzne stworzenie, które szukając dreszczyku emocji, potrafi je wykreować dzięki własnym fantazjom. Szczególnie w otoczeniu sprzyjającym ekscytującym wyobrażeniom i wcale nie musi to być opuszczony dom odwiedzany w środku nocy, czy zapomniana nekropolia na odludziu. Pewną nutkę ciekawego niepokoju może wywołać spacer nieznanym dotychczas górskim szlakiem, na którym w środku letnich wakacji […]

  • Blisko
  • Karkonosze (zimowe przejście)

      Wyobraźcie sobie taką historię. Lubicie spacery w górach i tym razem zaplanowaliście całkiem ciekawą wędrówkę, której perspektywa bardzo was cieszy. Zimowe przejście całych Karkonoszy ich głównym grzbietem. Lekko licząc, około 50 kilometrów marszu zaśnieżonymi szlakami w jeden dzień. Wychodzicie z Kowar na Przełęcz Okraj, a stamtąd przez Czoło idziecie na Śnieżkę i dalej. Przełęcz […]

  • Blisko
  • Rowerem po Szczecinie

    Minęło już pięć lat, odkąd oglądałem Szczecin z perspektywy rowerowego siodełka i odczucia z tym związane, zdążyły mocno wyblaknąć nie tyle ze względu na upływ czasu, co z powodu mojej nowej jednośladowej miłości, wywołanej doświadczeniami z jazdy ulicami Berlina. Dlatego otrzymawszy od mojej Sis propozycję spędzenia dwóch wakacyjnych tygodni w Krainie Paprykarzu, gdzie pod nieobecność […]

  • Moje
  • Dziesięć lat

    Dziesięć lat. Tyle zajęło mi przejście po polskiej stronie wszystkich szlaków wiodących „z dołu do góry” w kierunku czerwonego, poprowadzonego głównym grzbietem Karkonoszy. Biorąc pod uwagę to, że ów grzbiet nie ma jakiejś imponującej długości (około 35 km od Przełęczy Szklarskiej, do Przełęczy Okraj), tych dziesięciu lat nie można uznać za specjalny wyczyn turystyczny. Gdyby […]

  • Blisko
  • Stolpersteine

    Dzięki swojemu pierwszemu zauważonemu przez opinię publiczną dziełu, niemiecki artysta – Gunter Demnig, wylądował za kratami zachodnioberlińskiego aresztu. Można powiedzieć, że był to całkiem udany debiut, bo nie przeszedł bez echa, co samo w sobie świadczy o sukcesie. Najgorzej jest bowiem wtedy, gdy się starasz, a nikt nie zwraca na to uwagi. Na przełomie lat […]

  • Tatry
  • Wrześniowe Tatry

    Wrześniowy poranek w Tatrach. Na rozgrzewkę, całkiem strome podejście szlakiem, początkowo wiodącym wśród rosłych świerków. Żwawo prąc pod górę, w pewnym momencie słyszę głośne tupanie, dobiegające gdzieś sponad mojej głowy. Ktoś schodzi, a wręcz zbiega tą samą ścieżką. Po chwili okazuje się, że jest to spocony mężczyzna o rozgorączkowanych oczach. „No proszę” – myślę patrząc […]

  • Moje
  • Z szuflady (Warszawa)

    Kiedyś było inaczej. Chociaż piekielnie drogie, najfajniejsze były te, robione Polaroidem. Efekt widziało się niemalże natychmiast, co sprawiało niesamowitą frajdę. Jednak zwykła klisza również miała swój urok, taki o specyficznym posmaku oczekiwania w niepewności. Trochę bowiem trwało, nim pan z zakładu fotograficznego oddał nasze dzieła i do tego czasu nie wiedzieliśmy, czy ów niepowtarzalny moment […]

  • Berlin
  • Rowerem po Berlinie (IV)

    – Ukradłeś ten paszport? – drugi z kontrolujących mnie w pociągu niemieckich policjantów pyta z twardym akcentem, lecz po polsku. Kilka chwil wcześniej, pierwszy z nich trzymając mój dokument rozgadał się po niemiecku, czego kompletnie nie rozumiałem. Broniąc się przed potokiem obcych mi słów stwierdziłem po angielsku, że nic nie rozumiem, na co właśnie zareagował […]

  • Blisko
  • Rowerem wokół Karkonoszy

    Pomysł objechania Karkonoszy dookoła na rowerze nasunął mi się jako oczywista konsekwencja już niejednokrotnego przemierzenia głównego ich grzbietu w obie strony podczas pieszego Przejścia Dookoła Kotliny Jeleniogórskiej. Trasę w ogólnym zarysie znałem z wcześniejszych przejazdów pewnych jej odcinków samochodem, na przykład do czeskiego Szpindlerowego Młyna, czy też na pograniczną Przełęcz Okraj. Przy obranym przeze mnie […]

  • Berlin
  • Akcja T4

    Wiosną trzydziestego dziewiątego do kancelarii Führera wpłynął list od rodziców pewnego chłopca z Saksonii. Zawarto w nim prośbę. Dziecko przyszło na świat zdeformowane i umysłowo niepełnosprawne. Nie miało jednej stopy i przedramienia. Było niewidome i stwierdzono u niego „wrodzony idiotyzm”. Rodzice prosili o to, by Kanclerz Rzeszy udzielił dziecku „łaski śmierci”. Führer przychylił się do […]